Pieszyce (niem. Peterswaldau)

W Pieszycach, w miejscu obecnego pałacu, istniał dawny obronny zamek, wzniesiony w pierwszej ćwierci siedemnastego wieku (1615-17) – prawdopodobnie na zrębie budowli średniowiecznej. To renesansowe założenie powstało z inicjatywy Ernesta von Gellhorna. Była to budowla rozplanowana regularnie, dobrze ufortyfikowana, otoczona podwójnym murem i fosa, ponad którą przerzucany był zwodzony most. Jednak kiedy majątek stal się własnością Bernarda Bonita von Mohrenthala, zapragnął on przebudować stara siedzibę na reprezentacyjny pałac, w duchu – niezwykle modnego wówczas francuskiego baroku. Za całkowita przebudową siedziby renesansowej przemawiały następujące argumenty: budowle tego typu, straciły swe cechy obronne z racji rozwoju artylerii i taktyk prowadzenia wojen, zaś użytkowanie budowli sensu stricte obronnej, do celów reprezentacyjnych było wręcz niemożliwe. Względny spokój i stabilna sytuacja gospodarcza Śląska utrąciła także pomysły by realizować klasyczne założenie palazzo di fortezza. Jeleniogórski bankier Mohrenthal zdecydował się na pałac i zatrudnił – dwudziestokilkuletniego wówczas – architekta Martina Frantza Młodszego, który wzniósł go około 1710 roku. W latach 1721-30 modernizowane są wnętrza dla Erdmanna Promnitza, zaś na przełomie XVIII i XIX wieku bryła główna przechodzi kilka dość dużvch remontów.
Pałac został wzniesiony jako trójskrzydłowe, symetrycznie rozplanowane założenie, na rzucie litery C, przekryte wysokimi dachami mansardowymi, fasadą i skrzydłami bocznymi skierowany na południowy wschód. W trójkondygnacyjną bryłę – na osi założenia – wciągnięto wieżę na rzucie kwadratu, zwieńczoną tarasem. Wertykalne podziały elewacji zostały utworzone poprzez umieszczenie szeregu pilastrow w wielkim porządku – po bokach osi środkowych w parach – wspartych na boniowanej kondygnacji przyziemia, dzielonej lizenami. Na osi fasady wypracowano portal balkonowy ujęty skośnie – posadowionymi przyporami o boniowanym licu, ponad którymi wyciągnięto jońskie kolumny wielkiego porządku, zwieńczone mocno gierowanym gzymsem i segmentowym zamknięciem. Powyżej wyciągnięto bryłę wieży, której elewacje dekorują, zdwojone w narożach pilastry. Nad portalem umieszczono wypracowany w piaskowcu herb Benito von Mohrenthala, a nad balkonem herb rodziny von Gellhorn. Na osi elewacji ogrodowej przepruto półkolistą bramę, ponad którą umieszczono herb rodziny von Stollberg-Wernigerode.
Przyziemia korpusu i skrzydła południowego – rozplanowane jako dwutraktowe – zostały zasklepione kolebkami z lunetami oraz ze szwami, co wskazuje na ich XVII-wieczną proweniencję. Część kamiennych obramień drzwi i kominków dekorowana w niderlandzkiej konwencji rautami boni.
Sień centralna, przelotowa została zasklepiona krzyżowo od frontu i kolebką z lunetami w części tylnej. Na sklepiennych płaszczyznach sieni, oraz w reprezentacyjnym holu, wypracowano bogatą dekorację sztukatorską, którą w części – plafony i lustra – wypełniają malarskie przedstawienia. W trakcie tylnym zbudowano reprezentacyjną klatkę schodową, na której balustradach odkuto ornament wstęgowy. Stiuki o motywach geometrycznych, roślinnych i zoomorficznych dekorują sklepienia, ściany, pseudokopułki spoczników i filary duszy. Podobne motywy występują także na suficie sali na drugiej kondygnacji wieży. W skrzydle północnym znajduje się jednoprzestrzenna – o wysokości trzech kondygnacji – dawna ujeżdżalnia , przebudowana na salę balową, a w dalszej kolejności na kaplicę ewangelicką. Przekryta jest kopulastym pseudosklepieniem wspierającym się na kompozytowych pilastrach w wielkim porządku i narożnych skośnie wypracowanych podporach.
Niewątpliwie casus pieszyckiego pałacu jest fenomenem pośród rezvdencjonalnej architektury śląskiej, w kontekście skali prowadzonych w nim prac (!). Owa budowla – do niedawna skazana na powolną destrukcję, jak wiele tego typu obiektów – zainteresowało się dwoje ludzi, którzy postanowili przywrócić mu dawny blask. Ogrom przeprowadzonych prac nie daje się z niczym porównać w historii powojennej Polski. Nasuwa się skojarzenie z odbudową Zamku Królewskiego w Warszawie, jednakże tamte działania przebiegały pod hasłem „cala Polska odbudowuje Zamek„.

(za Marek Stadnicki, „Piękne, malownicze, urzekające…”)


Wyświetl większą mapę

wczoraj…

obecnie

Dodano: 08/09/2008 16:29 Comments (0)

Comments are closed.